małe przebudzenia…

Dopadła mnie dziś myśl dnia : życie to nie sekcja zwłok gdzie szukasz przyczyny śmierci widząc przy okazji wszystkie układy poruszające Twoim ciałem.Na sens jest zawsze tylko za późno najpiękniejsze co możesz zrobić to żyć tak aby nie przegapić własnej śmierci, własnej przyczyny…
i piosenka przypływem wystukana….

Modlitwa o dobry rejs

Proszę Cię Boże  o solidną łajbę
gdyby mi przyszło przeżyć 100 lat
o silną cumę przy bliskiej mi kei
gdy nikt  nie dotrzyma mi już wacht.

Burty mych żeber miłością wzmocnij
niech nie zatonę od narzekań fal
daj ster jak ludzi których  spotkałem
kiedy  powieje ostatni wiatr.

Ref: Daj mi chodź jeden ślad morskiej piany
daj mi chodź jeden na wodzie krąg
zanim wyruszę do wiecznej przystani
daj mi szczęścia jeden mały port.

Bryzą zmyj z twarzy wszystkie mapy
wybacz mi każdy w życiu sztorm
i ten żagiel od soli wyblakły
daj mi latarnię w ostatnią z  noc

a gdy wypuszczę  jej cumę z dłoni
by jak Krzysiek C. odnaleźć swój brzeg
niech w muszli duszy usłyszy szum fali
i moje serce wśród wantów drżeń.

Ref: Daj mi chodź jeden ślad morskiej piany
daj mi chodź jeden na wodzie krąg
zanim wyruszę do wiecznej przystani
daj mi szczęścia jeden mały port.

Comments

  1. ~Joanna

    Rzeczywiście, ciekawa myśl. Trzeba się cieszyć każdym dniem, i żyć tak, jakby jutra miało nie być… To jest chyba cel każdego z nas- trzeba nauczyć się żyć, choć brzmi to banalnie. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *