Dedykuję to ciało Twojej duszy, by w nim mieszkając wiedziała co to jest piękno życia.

Schowałem w szufladzie autograf złożony na moim ciele. Pośród kłębków włóczki, nerwowych synaps, wiązanych drutami skręconych spiral DNA w ciepły sweter tak łatwo się totalnie zasupłać.  Nagość jest piękna ale w tak zimowe wieczory nie praktyczna, dlatego potrzeba nam ciepłego swetra mieszkania dla własnej duszy. Tym jest właśnie rzeczywistość – zimowym wieczorem w którym samo dusz jestestwo nie jest praktyczne. Jak masz zakochać się w świecie mając ciągle gęsią skórkę. Szukasz ciepła dwóch obcych ciał w jednym łóżku, dłoni które chwytając swoje biodra jak szydełka dziergają ciepły sweter dla Twojej duszy. Komórka po komórce, pętelka po pętelce nabierasz w swej nieprzyzwoitości ciepła ciała.

Znajdując dziś w mojej świadomości ten autograf  Włóczmistrza zakochałem się w sobie. Może tak naprawdę samotność to tylko zazdrość że może ktoś pokochać Ciebie bardziej niż ty sam.

W głębi własnego serca czekam na najbliższy pieszczolot – pośpieszny kurs do krainy szydełek i  włóczek drugiej osoby Ciebie gdzieś tam, teraz i tu.

Comments

  1. ~Luna

    Samotność bywa jak długa ciemna noc .
    Zza grafitowych chmur wyłania się księżyc i gdy chcesz pobiec , wyrwać się z ciemności , on znów skrywa się w chmurach . Gdy błądzisz w ciemności czas się dłuży , ale wiedz, że nawet najdłuższa noc ma swój kres , i wraz z pierwszym nieśmiałym promieniem słońca ujrzysz czyjąś wyciągniętą dłoń … i jej uśmiech rozpraszający poranną mgłę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *