Pinokio

 Wszystkie nieszczęścia które spadały na Pinokia, wyrastały z jego pragnienia bycia kimś rzeczywistym, prawdziwym chłopcem. Nie bądźmy więc jak pajacyk na sznurku i spełniajmy swoje – a nie czyjeś – marzenia „

Jak często wiec wyrasta nam nos? ta drewniana oznaka kłamstwa że nie jesteśmy sobą w relacjach z innymi ludźmi. Chcemy nie tyle być zwykłym chłopcem co kimś kto będzie lubiany i akceptowany przez innych. Przecież najbardziej zabawne są marionetki grają dla nas sceny które lubimy dobrze wiedząc że są tylko fikcją z której czerpiemy radość dla własnej przyjemności. Sami kreujemy ten styl budując sznurkowe idee: portali społecznościowych, miłości z ogłoszeń, mody, stylu która narzuca nam piękno siebie. Czujemy się źle gdy w relacji z innymi wytyka się nam naszą drewnianość. Nie jesteśmy dość pięknie wystrugani nicami DNA, będąc ubogimi synami cieśli pozbawionego prestiżu i pozycji społecznej.
Poznaj w sobie swojego własnego Pinokia nie wciekaj się gdy okłamując rośnie Ci serce. nie chowaj go w piach lecz skróć go robiąc zawsze coś dla innych. Nie da się żyć bez sznurków, wszyscy jesteśmy do czegoś przywiązani, jednak miłość kogoś do Ciebie, talent cieśli sprawił że jakiś czar w ten skrawek drewna włożył życie. W skrawek cielesnej uwiązanej rzeczywistością materii, z szpiczastym jak nos sercem i własną bajka w której ostatecznie zawsze zwycięża miłość – czar którego bez życia tu nigdy nie zrozumiesz.

Comments

  1. ~miriam

    Właśnie o tym czytam. O tych, których powinno się rozpoznawać po nosie, sądzę, że byłby to wystarczający stygmat, by omijać ich z daleka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *