Władcy ciał

Panowanie nad maszynami, zmuszanie je do tworzenia elementów rzeczywistości. To co z pozoru sprawia, że jako stolarz tworzę pewny element tak naprawdę kształtowane ruchami mojej dłoni gdzieś tam dalej nabiera sensu,  kształtu, wartości, czyjejś  emocji i zaspokojonej potrzeby. Jakaś codzienna pewność przy ustawieniu maszyn popchnęła mocniej moją rękę . brak kontroli nad własnym ciałem i zdarty ułamkiem sekundy paznokieć upadł na betonową posadzkę. Trochę krwi tylko dlatego aby  uświadomić sobie, że nie ma już izolacji pomiędzy tym co wewnątrz, a tym co na zewnątrz. Pozbyć się złudzeń to bardzo boli….

Jadąc ostatnio bardzo szybko przeoczyłem kilka ważnych rzeczy, tracąc jednocześnie panowanie nad ciałem. bóle brzucha, stres bardzo mocno mnie wybiły z rytmu własnego serca.  Kiedy w niedziele wracałem busem z Łodzi, cała drogę przysłuchiwałem się bardzo głośnej rozmowie: pani profesor z akademii muzycznej, śpiewakowi, i młodemu doktorantowi z dziedziny instrumentów dętych. Nie znam się na muzyce, ale słysząc opowieści młodego doktora, o jego dążeniu do perfekcji zobaczyłem jak trzeba mieć ogromną władze nad własnym ciałem by wydobyć z niego piękno – muzykę. Kiedy pokazywał swojemu koledze gumowy worek włączyła się do rozmowy siedząca z tyłu kobieta, bardzo chudziutka, oświadczyła że jest lekarzem,  a ten worek służący do ćwiczeń oddechowych to worek od respiratora..
Pani doktor władca ciał wychodząc na krótkim postoju do ubikacji nagle zachwiała się i upadła. Zatrzymało się kilku ludzi w tym ja , rozbity łuk brwiowy o kostkę, powiększone źrenice, i w zaciśniętej dłoni pęknięta , stłuczona ampułka z lekiem do wstrzyknięcia – nie zdążyła dojść do ubikacji?

Wezwaliśmy karetkę , protestowała po odzyskaniu przytomności,  że nie chce,  że musi jechać , z tłumaczeń wynikało  na szpitalny dyżur. Dla nas to było jednoznaczne objawy silnej anoreksji , ampułka na przywrócenie sił do dalszej podróży może nawet pracy – uf na szczęście nie zdążyła , upadła , upadła władza jej nad ciałem jak Berliński mur. Cegła po cegle roztrzaskany na brukowej kostce niczym  mój paznokieć jednym ruchem oderwany do ciała  „rzeczy posiadane z czasem zaczynają posiadać Ciebie” i tak samo jest z Twoim ciałem czy na pewno jesteś jego władcą? czy jego niewolnikiem ?
Rysuję w głowie krzywą władzy nad ciałem: z jednej strony nad perfekcyjny muzyk potrafiący wydobyć z ciała najpiękniejsze dźwięki , z drugiej pani doktor władająca ciałami innych ludzi sama ląduje na brukowej kostce…
Co w tym przedziale definiuje naszą duszę, tylko

HARMONIA……..

Comments

  1. ~basia

    No proszę, byłeś w Łodzi, więc przemieszczałeś się w tym mieście gdzieś być może niedaleko mojego przemieszczania…:)
    Życie jest ironią i płata figle na różnych jego płaszczyznach. Perfekcyjny muzyk, idealna pani doktor to wbrew pozorom przede wszystkim ludzie, a każdy człowiek, w którymś momencie życia w jakiś dziwny sposób zatraca siebie i niekiedy potrzeba upadku, żeby znów siebie odnaleźć.

  2. ~Joanna

    Lekarz to też tylko człowiek, nie wiadomo co doprowadziło do tego, że pani doktor straciła kontrolę nad sobą. Piszę nad sobą, bo anoreksja to choroba duszy, a niemożność przyjmowania normalnej ilości jedzenia to właściwie tylko skutek, który może pociągnąć za sobą jeszcze inne, bardziej tragiczne. Mam nadzieję, że ta historia zakończy się dobrze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *