bezdomny…

Bezdomny

Co dzień zbieram wszystkie dusze
jak ten człowiek bezdomnym
porzucone są w śmietnikach
wkładam wszystkie do mej torby

I na wielkim śmieci skupie
za gorsze sprzedaje  Bogu
czy Miłości się kiedyś nauczę
nie mając własnego domu.

Ref :
Nie wyrzucaj swojej miłości
nie oddawaj nigdy jej
bo najtrudniej i najpiękniej
w życiu kogoś kochać jest

Za wiarę kupiłem jonity
aby poczuć się weselej
za nadzieję ciał butelki
żeby było trochę cieplej.

Upojony życie bólem
gdzieś na klatce Twojej zasnę
ty wniesiesz znowu miłość
a ja jak papieros nagle zgasnę

Ref :
nie wyrzucaj swojej miłości
nie oddawaj nigdy jej
bo najtrudniej i najpiękniej
w życiu kogoś kochać jest

Comments

  1. ~Zunna

    Fajna piosenka – trochę pesymistyczna jakby na końcu, nie? W kwestii czysto technicznej, odrobinę bym ją zmieniła, o tak (w mojej wersji zawarte poprawki gramatyczne i literówek, rytmu, szyku – ale wiadomo, że autor ma pierwszeństwo :P):

    Co dzień zbieram wszystkie dusze
    jak ten człowiek bezdomny
    porzucone na śmietnikach
    wkładam każdą do mej torby

    I na wielkim śmieci skupie
    za grosze sprzedaję Bogu
    czy Miłości się nauczę
    nie mając własnego domu?

    Ref :
    Nie wyrzucaj swojej miłości
    nie oddawaj nigdy jej
    bo najpiękniej i najtrudniej
    kogoś w życiu kochać jest

    Za wiarę kupiłem jonity
    aby poczuć się weselej
    za nadzieję ciał butelki
    żeby było trochę cieplej.

    Upojony życia bólem
    gdzieś na klatce Twojej zasnę
    choć ty wniesiesz znowu miłość
    jak papieros nagle zgasnę

    Ref :
    nie wyrzucaj swojej miłości
    nie oddawaj nigdy jej
    bo najpiękniej i najtrudniej
    kogoś w życiu kochać jest

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *