Zmarszczki czasu

Zostawiam za sobą tło pomarszczone jakby od fali wielkiego wybuchu. Coś  przesuneło się  pod pościelą rzeczywistości ukryte pośród częstszych uderzeń serca. Zawsze chowałem głowę ze strachu pod koc, dziś jednak lęk sam grasuje pod kocem. Podkład nogi ściągam ręce – ta embrionalna pozycja była przecież pierwszą lekcją ucieczki. Co dalej …? Tylko pociąg  Rzeszów  Kraków Częstochowa  Wrocław a jutro Gdańsk. Został mi jeszcze jeden mały bezpiecznik . Potrzebuje w głębi serca atomowej generalnej próby wielkiego wybuchu który na chwilę zatrzyma czas, zmarszczy i da chwile wytchnienia przed kolejnym porankiem i dniem siódmym.

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *