„najciemniej jest tuż przed wschodem słońca”

nie boję się gdy jest ciemno, gdy wszystkie kształty zacierają się w gęstwinie mroku. to nic że jest jest ciemno nie jestem sam, świat tak naprawdę nocą się nie zmienia, ludzie są tacy sami, kamienie są takie same, budynki a przecież boimy się tylko tego co nieznane …a może tego co nie poznane?

Zawsze myślałem że boję się tylko samotności tak naprawdę boję się miłości, nie takiej książkowej romantycznej ale takiej która jest jak noc – zaprzecza wszelkim prawą logiki i wyostrza serce by widzieć , by czuć więcej niż trzymanie kogoś za rękę , wypita butelka wina, uroczy prezent, zaręczynowy pierścionek. Ta noc tak bardzo zaciera co widzialne , że naprawdę nie widzisz tej drugiej osoby ale wiesz że tu jest. I tylko czekasz na wchód słońca na dowód że Twoje serce naprawdę się nie myli.
Ta myśl pojawiła mi się gdzieś w drodze pomiędzy Gdańskiem a Łodzią kiedy patrzyłem przez okno w śpiący świat . jak wiele nie widzimy patrząc i jak wiele można zobaczyć nie widząc..

Napisałem tytuł zaczerpnięty z mojego pierwszego bloga który niestety gdzieś tak po prostu zniknął. Tego bloga bez którego też nie poznałbym nigdy Ciebie.Tam było gdzieś kiedyś napisane jedno małe marzenie „chciałbym być nad morzem”
ile potrzeba by spełnić swoje marzenia?
Trochę wolnego czasu? kilka set złotych pieniędzy?  NIE!
Nawet nie potrzeba do tego moich 2028 km i Twoich 1194 km
Potrzeba tylko dwóch osób które marzą o tym samym, a cała reszta to tylko nie ugięta, uparta rzeczywistość zorganizowana przez człowieka w taki a nie inny sposób.
Potrzeba odwagi by zaufać sobie nawet gdy widzieliśmy się wieki temu, przeżyliśmy swoje historie, osiągnęliśmy swoje cele , zmieniliśmy swoje ciała, twarze i nawet gdy trwa to przez chwilę to jest taką przygodą jak wchód słońca po najciemniejszej nocy. Coś oczekiwanie nie oczekiwanego.

Tak jesteśmy najlepsi. I zawsze po prostu będę bez względu na kilometry. Dziękuję.

Comments

  1. ~basia

    Życie czasem jest złudzeniem, które dodaje nam skrzydeł, by je potem nieoczekiwanie podciąć… Ciekawa historia i fajnie, ze byłeś nad morzem. Ja je kocham od pierwszej chwili spotkania z nim, jego cudownego dotyku i szeptu zamkniętego w szumie fal…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *