Uskok

Patrzę czasem na sieć moich żył, infrastrukturę dla pędzącej mojej krwi. Najpiękniejsze estakady, wiadukty trasy W-Z są na moich rękach. Zaopatrzony w tlen tworzę tymi rękami otaczającą mnie rzeczywistość , wnoszę miasta moich myśli, wieżowce emocji, handlowe centra marzeń. Zarządzane demokratycznie prawem wyboru większości. Wszystko to być mogła tu zamieszkać, zachwycić zakochać się przysiadując nocami na czubku mojej głowy, i patrząc w rozświetlone milionami myśli moje miasto..

Po raz kolejny jednak czuję pod sobą ogromną przepaść , czuje jak przeszłość i przyszłość naciera na siebie z impetem tektonicznych płyt. Jak wypiętrzają się w mnie myśli a zapadają emocje, jak z drżenia rozsypują domy a z wieżowców wypadają szyby. I  jeszcze ta siła ta siła która każe mi trwać , nie ewakuować siebie z tego miejsca i z tego czasu. Siła która po każdym wstrząsie sprawia że uparcie znów wznoszę siebie a jednocześnie zmienia się powierzchnia mojego serca.

Cóż może na tym polega piękno człowieka że trzeba je posadzić na uskoku dwóch tektonicznych płyt .
chciałbym aby ktoś się nie bał i ja żebym się nie bał aby ktoś w mnie zamieszkał…

Łódzki tramwaj

Posunąć Ciebie po srebrzystej szynie
turkocząc, dygocząc od słów wybojów
wagonów – ramion moich całą siłę
zabłądzić wśród rozjazdu dłoni torów.

Nie uciekaj nie zmieniaj zwrotnicy
pozwól mi jechać od zajezdni sukienki
wspinać się długością białych nóg ulicy
po Plac Wolności okrągły jak piersi.

Tak dumnie patrzą gęsiej skórki kamienice
nie chcę już żadnych ciebie przystanków
malin po długiej piotrkowskiej szmince
spojrzenia Twojego drogowskazu.

Pędzę i  pędzę kręgosłupem Włókniarzy
nie widzę końca pożądania drogi
dopiero nocą z ludzkości rozebrany
widzę Ciebie nagą moja mała Łodzi

zatrzymuje się na  przystanku westchnieniem
otwieram pustego przedziału serce szeroko
i wypełniam ostatnim pasażerem
łódzkiego tramwaju samotność.

Comments

  1. Joanna

    Przeszłość i przyszłość mają że sobą wiele wspólnego; od naszej przeszłości zależy to kim się stajemy, a to kim jesteśmy wpływa na to jakie ścieżki wybieramy. I czasem chcemy zapomnieć o tym, co było, to niestety (lub sterty) nie możemy się całkowicie od tego odciąć. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *