Fotosyneteza

Fotosynteza (stgr. φῶς – światło, σύνθεσις – łączenie) – biochemiczny proces wytwarzania związków organicznych z materii nieorganicznej, zachodzący w komórkach . Jest to jedna z najważniejszych przemian biochemicznych na Ziemi. Proces ten utrzymuje wysoki poziom tlenu w atmosferze oraz przyczynia się do wzrostu ilości węgla organicznego w puli węgla, zwiększając masę materii organicznej kosztem materii nieorganicznej. Fotosynteza zachodzi w dwóch etapach – faza jasna (określana jako faza przemiany energii), w której światło jest absorbowane, a jego energia jest zamieniana na energię wiązań chemicznych, a jako produkt uboczny wydzielany jest tlen, oraz faza ciemna (określana jako faza przemiany substancji), w której energia wiązań chemicznych, związków powstałych w fazie świetlnej, jest wykorzystywana do syntezy związków organicznych. Obie fazy zachodzą jednocześnie. Najczęściej substratami fotosyntezy są dwutlenek węgla i woda, produktem – węglowodan i tlen (jako produkt uboczny), a źródłem światła – słońce.

Przyglądam się procesom humanosyntezy ( człowiek i łączenie) proces wytwarzania związków istot żywych, świadomych z materii ciał i nieświadomych materii które zachodzą w głębi jego duszy. Jest to przecież najważniejszy proces który utrzymuje nasze istnienie który zwiększa ilość świadomości w nieświadomości. Ten proces zachodzi w nas dwóch etapach: pierwszy to faza naszego wewnętrznego światła ,  przemiana naszej energii ( naszych myśli pragnień, potrzeb) w której absorbujemy  drugą osobę i przemieniamy tą energię  na energię wiązań emocjonalnych, wspólnych relacji i interakcji. Druga faza to faza naszej materii (naszych ciał, wyglądów, kształtów) przemiana naszej fizycznej struktury właśnie przez syntezę – łączenie się w wspólnej relacji. Obie te fazy zachodzą jednocześnie a  substratami są: fizyczność i świadomość, produktem: rozwój i miłość ( miłość jako produkt uboczny) a źródłem światła – nasza dusza.

mówiąc prościej : produktem naszych relacji między ludzkich jest miłość.

Zapominamy, o tym i stajemy się coraz częściej jak spalinowe silniki. Potrzebujemy drugiego człowieka jak tlenu aby tylko naszą energię zamienić w posuwistozwrotny ruch korbowodów ciał wydzielając tyle ciepła ale  jednocześnie wytwarzając toksyczne relacje. Kochamy swoje kwiaty i drzewa bo dają nam tlen, paliwo do życia do realizowania swoich planów, marzeń, tylko bierzemy dając ciepło i siłę. To takie silne być spalinowym silnikiem a zarazem takie czysto mechaniczne. Jak wygląda źdźbło trawy pod rurą wdechową samochodu? – tak właśnie czasem wyglądamy w naszych męsko-damskich relacjach.

Czuje się ostatnio jak drzewo w centrum miasta niektórzy lubią posiedzieć  w moim cieniu
ale nie mają pojęcia jak bardzo mnie wyczerpuje życie  pośród tylu silników
tęsknie za lasem, zielenią trawy
za przestrzenią tak wypełnioną drugim człowiekiem że razem możemy istnieniu dawać tlen ciesząc się wzajemną obecnością naszych cieni rzucanych na kwiecistej łące które stykają się czułością w każdym zachodzie słońca.

Comments

  1. Joanna

    To tak jak zamknięcie człowieka w wirtualnym świecie, niby ma kontakt z innymi ludźmi ale tylko pozorny aż zaczyna się dusić bo obecność wirtualna to trochę za mało do stworzenia jakiejś głębszej relacji. Wtedy czas zacząć żyć w świecie realnym. Takie skojarzenie mnie naszło… Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *