Sznurki

„A ja … papierowa marionetka, musze grać”

Nie jestem z drzewa ani z papieru, do nadgarstków nie wiązany, a mimo to pociągany. Z zajęć neurobiologii dowiedziałem się o „sznurach” drogach czuciowo ruchowych biegnących do rdzenia kręgowego odpowiedzialnych za nasze zdalnie sterownie.

Marionetka z sznurkami  w środku to nie zwykle sprytny zabieg maskujący naszą wolność.
Usunąłem konto na faceeboku tak po prostu przeciąłem sznurek , odcinam ich coraz więcej świadomych połączeń z emocjami. Wyobraź sobie przyjacielu jeden dzień przed stworzeniem świata?  Taki bez ruch cząstek elementarnych, nie poruszenie materii, nie zderzanie się atomów, coś tak małego czego nawet w ruchu nie dostrzegasz. W tej ciszy wiatru mieszka coś tak dużego, co morze czyni oceanem możliwości. Wyciąg ręce papierowe zanim pociągnie ktoś za Twój sznurek, poczuj coś zanim odbierzesz nerwowy impuls przedzierający się sznurkami w Twój rdzeń. Żyj tak jakbyś był o jeden dzień przed stworzeniem świata i jednoczenie jeden dzień przed jego końcem.

Od zawsze manipulowały mną emocje przeżywałem mocno miłości, porażki, stresy, sukcesy to jak narkotyki – nad pobudzenie swojej duszy. Teraz gdy szukam ciszy umysłu świadomość walczy. Zasypiając zobaczyłem postać dziewczyny bardzo młodej i ten obraz przeszyła myśl: to twoja córka. A potem sen w roli głównej z biologicznym ojcem  którego nie znam a nagle on sobie o mnie przypomniał, jakiś spadek który dostałem i ustawiłem się życiowo. Ale Jeśli coś chciałbym naprawdę z tych rzeczy przeżyć to chciałbym mieć córkę. Widok istoty która jest cząstką Ciebie a zarazem czymś zupełnie indywidualnym  daje ogromne poczucie dumy i szczęścia, kierunek który chciałbym obrać i popłynąć dalej, dalej, dalej….

Zanim w popiół sie zmienię

Chcę być wielkim płomieniem

Chcę się wzbić ponad świat Hen

Ogrzać niebo marzeniem”  – Edyta Górniak 

Comments

  1. Joanna

    Też zawsze wszystko przeżywałam „mocniej”. Nie wiem czemu, wiem, że w niektórych sytuacjach to wręcz destrukcyjne. Zachowaniem kierują emocje, serce i wszystko inne poza zdrowym rozsądkiem. Czasem chciałabym mieć w sobie więcej obojętności… Pozdrawiam serdecznie 🙂

  2. ~Zunna

    Czarodziej… mogę być Twoim korektorem? Bo, wybacz, ale grzęznę w błędach ortograficznych i literówkach, zaczynam się wkurzać, że nie wiem o co chodzi i że tak brzydko napisane, a sens notki jakoś mi w tym wszystkim umyka 😛 chociaż bardzo przemówił do mnie Twój obraz życia – zanim ktoś zacznie żyć za Ciebie.
    Wybacz, że się czepiam, ale ja Ci tego po prostu nie daruję 😛 a moja niecierpliwość pewnie świadczy o tym, że musimy się spotkać na żywo 😛

  3. ~basia

    Czarodzieju, moim zdaniem każdy człowiek ma w sobie wrażliwość, emocjonalność, duchowość. Z różnych powodów ludzie stają się gruboskórni, pozornie zobojętniali i niezdolni do wyższych uczuć. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Nie bez przyczyny zlikwidowałeś konto na FB, a ja nie bez przyczyny w ogóle go tam nie zakładałam. Sieć jest miejsce mocno działającym na wyobraźnię, a obraz jaki pojawia się w naszej głowie bywa bardzo zniekształcony. Sami niekiedy potrafimy żyć złudzeniami, a potęguje się to, jeśli ktoś skutecznie nie sprowadzi nas na ziemię i nie pokaże, jak wygląda rzeczywistość. Taka ciekawostka. Ostatnio spotkałam się z przyjaciółką, która podczas rozmowy powiedziała ” jesteś taką pogodną osobą, a twoje niektóre wiersze są wręcz depresyjne”. To pokazuje jak różnobarwne jest nasze jestestwo i jak wiele różnych emocji, doświadczeń, ale i sytuacji i doznań przeżywanych przez innych ludzi obserwowanych przez nas rzutuje na to, co dzieje się w naszych wnętrzach. Jeśli się dzieje to szuka ujścia. W moim przypadku wyrzucam z siebie nagromadzone emocje albo jakiś odebrany z zewnątrz impuls za pomocą wiersza, który się we mnie zapisuje i jest uzewnętrzniony za pomocą słowa pisanego. Ludzie świadomie lub nie oddziałują wzajemnie na siebie. Uczciwi wobec siebie i innych nie wykorzystują przeżywanych uczuć i emocji dla osiągnięcia jakiegoś celu. Coś się zadzieje w drugim człowieku to mówią otwarcie jaka jest sytuacja. Ci nieuczciwi karmią się rozbudzaniem uczuć i potrafią wrażliwość innych wręcz perfidnie wykorzystać, ale i to moim zdaniem nie dzieje się tak samo z siebie. Wynika to z wcześniejszych doświadczeń tych ludzi, być może bardzo negatywnych i szukaniem sposobu na dowartościowanie siebie, a że kosztem innych. Bywa i tak.
    Czarodzieju płyń we właściwie obranym kierunku i spełniaj swoje marzenia, bo warto. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *