„Twoja siła to rozpiętość skrzydeł”

Ile możesz złapać wiatru w złożone dwie garści palców? ile możesz załapać oddechu w jednym płuc rozciągnięciu?

Będąc dzieckiem moje kieszenie mieściły wszystko: śrubki, gwoździki, kamienie, żołnierzyki, kapsle. Zbierałem namacalną rzeczywistość by zawsze mieć ją pod ręką, by zawsze nadać jej jakąś wartość i znaczenie, sens posiadania tego co mogę czuć. Jako człowiek dorosły kieszenie dziś zapełniam kluczami, portfelem i paczką chusteczek higienicznych.  Chowam to co widzę i potrzebuję a nie to co czuję…

Wywracam nocami kieszenie na lewą stronę, proszę państwa to nie świat stoi na głowie ale my. To my na niego patrzymy tak przewrotnie, a nie on na nas. Stać się superbohaterem, Konradem Walenrodem, Batmanem i tym podobną istotą która ma jakaś siłę by zmienić czasów bieg to euforyczny lot Ikara, upadek człowieka który czuje siłę wiatru.
Zaciskam mocno łopatki by nie wyrosły z mnie zbyt szybko wielkie słowa. Nocami uczę się latać w snach, przewracam rzeczywistość na drugą stronę, programuję swoją głowę by budząc się widzieć życie inaczej. Potrzebuje tylko siły, przeobrażenie tego ciasnego kokonu rozumu, potrzebuję Twojego kobiecego serca które ropzierdoli moją głowę, po luzuje łopatki i pozwoli mi latać bo błękitnych niebach Twoich oczu.

Świat jest nie zmienny i nie da się go zmienić, zmienić możemy siebie by widzieć ten świat inaczej, piękniej i szczerzej.
Obudź się bo „latać może każdy, kiedy mocno wierzy w to „

Comments

  1. Aga~

    Jak pięknie, jak prawdziwie. To wyznanie jest tak autentycznie i tak bardzo pasujące do każdego z nas, do współczesnego świata. Jestem oczarowana. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  2. ~Joanna

    Najtrudniej jest chyba zmienić siebie, ale rzeczywiście tylko my możemy sprawić, że świat stanie się lepszy. Gdyby każdy tak myślał i starał się zmienić swoje życie, to może i świat by się zmienił?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *