Kret

„Próbuję uwolnić twój umysł, Neo.  Ale mogę wskazać ci tylko drzwi. Sam musisz przez nie przejść.”
Ludzie którym udało się wejść to sieni życia, opowiadają o tunelu, ciemnym korytarzu na którego końcu widnieje światłość.  Oczy kreta nie są przystosowanie do widzenia światła, łapy wyrzeźbione specjalnie do drążenia tuneli, czuły nos i zmysł pola magnetycznego umożliwiający orientację w zwałach ziemi.
Drążysz swój tunel w ciemnej materii świata. Nazwałeś ją tak ładnie: rzeczywistość bo jest taka tu, taka teraz, taka widzialna, namacalna, odczuwalna, słyszalna i pachnąca. To tylko zwały ziemi w Twoich dłoniach, uszach, nosach i oczach. Ciemność materii jak włóczka z której  sieć neuronów plecie w labiryncie podziemnych mózgowych korytarzy wyobrażenia. Tak naprawdę nie wiesz czym jest światło bo oczy znają tylko ciemność…
Coś jednak jest w tym życiu, co powala budować to nie tylko zwierzęcy instynkt.   Zakładasz rodzinę,  budujesz  spiżarnię pełną dżdżownic, zapewniasz  przyszłość krecim pokoleniom. Wznosisz sieci własnych tuneli,  ślepe logiczne drogi, i nawet  gdy coś się na  kreci łeb zawali potrafisz to odbudować.  Bo siła jest w Twoich dłoniach, to siła ewolucji i przystosowania do otaczających zewsząd cząstek, atomów. Przychodzą jednak  takie chwile, gdy trzeba wystrzelić w niebo.  Zostawić po sobie jakiś jeden wielki kopiec. Wtedy ten magnetyczny zmysł stawia ciało w pion, rakieta startuje, pfuffffffff….. prędkość światła sprawia że spostrzeżenia budują tunel, niby ten sam codzienny ciemny tunel który tak wiernie drążysz , ale dziś  jest jakiś inny.  Na jego końcu, bez oczu,uszu,nosa, dłoni – bez ciała WIDZISZ  jasne piękne światło…
ten magnetyczny zmysł to Twoje ludzkie serce.

Z dawnych moich odkurzonych wierszy:

Kretowisko

Zaplątałeś się w moich włosach krecie
Nie wierząc że ślepcy
nie latają nocą po ciemku

Podniecony zapachem nieba
zamkniętym na śmierć w moich oczach
z skrzydłami skradzionymi
niedojrzałej poczwarce niepylaka Apollo
upadłeś.

najmocniej  między Ikarem a biała laską.

Długim włochatym ryjem
Czytasz dziś książki pisane brajlem
Ucząc się na pamięć anatomii człowieka
Przez to wyrosną nad naszymi głowami
Zamiast czarnych krzyży białe kopce
Na jednym wielkim kretowisku
Ludzkich wieży Babel.

Comments

  1. miriam

    I wiesz… to rozmnażanie się, dawanie nowego życia jest zwierzęcym instynktem, Paweł… Sztuką nie jest dać nowe życie, zwierzęcy instynkt wykona za nas właściwie całą robotę. Ale podać komuś rękę w potrzebie, podzielić się dobrym słowem, uśmiechem, dobrym dotykiem, by komuś życie uratować – to jest sztuka. Większa niż blogowe pisanie, nawet to najpiękniejsze. Mało kto dziś o tym pamięta. Mało kto.

  2. Joanna

    Każdy człowiek musi w życiu odnaleźć swój cel, to dlatego nie raz musimy przejść bardzo długą drogę, aby dopiąć swego i aby zrozumieć, że to, co już posiadamy jest naszym największym szczęściem… Pozdrawiam ciepło 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *