Naftowe pola

Gdzieś tam w Twojej rzeczy pospolitej własnej głowy. Pośród granic postrzegania rzeczywistości, od morza bodźca – impulsu po piękne śnieżne szczyty marzeń. Wśród wielkich miast wznoszonych siłą umysłu. Każdym działaniem, każdą chwilą siecią neuronowych połączeń. Chroniąc naturalne bogactwa uczuć i emocji. Gdzieś tam są naftowe pola myśli. Rozległa równina, pustkowie z kępkami traw. Tylko wiertnicze …

błękitne serce

Ludzkie serce jest takie piękne… Skurcz umierasz, rozkurcz żyjesz – ta nie ustanna , ułamkosekundowa rytmika życia i śmierci stanowi Twoje tu i teraz istnienie. W jednej małej chwili jesteś w tym i tamtym świecie tylko oczy, uszy, nos, dotyk są na tyle wolne by tego nie „zobaczyć” . „to co wewnątrz to i na …

*Sonar

Zawsze chciałem mieć swój własny sonar. Płynąć tak przez życie by widzieć szerzej i głębiej rzeczywistość na której powierzchni każdy z nas się unosi. Sonar pozwala odnaleźć ukryte skarby,  ale i także przestrzec nas przed ukrytym niebezpieczeństwem. Ta sytuacja całkowicie wybiła z rytmy mój spokojny rejs.  Starałem się tak daleko trzymać od góry lodowej tym …

Rysunek bez tła

Spontaniczność nie regularnej rzeki, jej nie okiełznany brzeg, nie pohamowany prąd tak mocno potrafi zmienić otaczającą rzeczywistość. Parę dni ulewnych deszczów,  sporo kubków topniejącego śniegu i ten długi kudłaty włos kuli ziemskiej nabiera rozpędu.  My ludzie lubimy nadawać tło temu czego sami zmienić nie możemy. Umacniamy brzegi , wznosimy wały stawiamy tamy,  by włos pozostał …

zabłądźmy……

tak długo ważyłem swoje życie , dwie szale, jedno serce – mały punkt być może aby odnaleźć szczęście nie trzeba huśtać własnych doświadczeń, smutki przeważać uśmiechami, upadki lotem wystarczy tylko przesunąć środek ciężkości …. przesuwając swoje serce ku samotności najmniejszym gramem miłości jest wstanie przychylić najcięższe kilogramy życia  , jesteś wstanie pokochać każdego człowieka bez …

Władcy ciał

Panowanie nad maszynami, zmuszanie je do tworzenia elementów rzeczywistości. To co z pozoru sprawia, że jako stolarz tworzę pewny element tak naprawdę kształtowane ruchami mojej dłoni gdzieś tam dalej nabiera sensu,  kształtu, wartości, czyjejś  emocji i zaspokojonej potrzeby. Jakaś codzienna pewność przy ustawieniu maszyn popchnęła mocniej moją rękę . brak kontroli nad własnym ciałem i …

dzień domknięcia klamki

Przychodzą takie dni, nazywam je „dniem domknięcia po cichu klamki”.  Wtedy gruchot plątanych sznurówek na wzór formacji jesiennych żurawi łapie sens swojego istnienia –  stawiania bezpowrotnego śladu.  Lęk jest na tyle gruby,  że nie jest wstanie prześliznąć się przez dziurkę od klucza, przytrzaśnięty do futryny ostatnim zerknięciem zostaje sprzedany samotności czterech ścian. Są takie dni …